W jednym z domów jednorodzinnych przy ul. Chopina w Jaśle doszło we wtorek po godz. 21 do tragedii. Podczas spotkania towarzyskiego, w trakcie którego spożywano alkohol, wywiązała się awantura. W jej wyniku 45-letni Remigiusz K., znany w środowisku jasielskich akrobatów jako „Remek”, został ugodzony nożem w okolice brzucha i klatki piersiowej. Pomimo natychmiastowej interwencji Zespołu Ratownictwa Medycznego, mężczyzny nie udało się uratować.
Do zdarzenia doszło na terenie spokojnego dotąd osiedla domów jednorodzinnych, w pobliżu Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Jaśle. Jak ustalili śledczy, podczas spotkania, w którym uczestniczyło pięć osób, wszyscy znajdowali się pod wpływem alkoholu — od 0,8 do 2,5 promila. Dwie z zatrzymanych osób były domownikami.
Początkowo policja zatrzymała wszystkich uczestników zdarzenia — pięciu obywateli Polski w wieku od 28 do 56 lat. Jednak po przesłuchaniach czterech z nich zostało zwolnionych. Zarzut zabójstwa usłyszał 45-letni Daniel M., mieszkaniec Jasła. Mężczyzna przyznał się do winy.
Prokuratura Rejonowa w Jaśle skierowała wniosek o tymczasowe aresztowanie podejrzanego na trzy miesiące. Sąd przychylił się do wniosku i dzisiaj około godz. 18 dnia podjął decyzję o umieszczeniu go w areszcie.
Sekcja zwłok Remigiusza K. została przeprowadzona w Zakładzie Medycyny Sądowej w Krakowie. Wyniki badania mają pomóc w dokładnym ustaleniu przebiegu i okoliczności zdarzenia. Śledztwo w tej sprawie jest w toku.
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy.





I pomyśleć, że to nie ci źli ciemnoskórzy imigranci, ale dobrzy katolicy….
obyś zdechł w pierdlu wychudły karaczanie…