Miało być bezpiecznie i – jak wielu wciąż błędnie sądzi – „bez prawka”. Zakończyło się w przydrożnym rowie, na dachu i z całą listą zarzutów. W minioną sobotę na drodze krajowej nr 73 w Kołaczycach 49-letnia kobieta straciła panowanie nad tzw. mikrosamochodem.
Jak wynika z ustaleń jasielskiej policji, kierująca lekkim czterokołowcem marki Microcar nie dostosowała prędkości do warunków panujących na trasie. Auto zjechało z jezdni, z impetem wpadło do rowu, a następnie dachowało. Kobieta może mówić o ogromnym szczęściu – z pojazdu wyszła bez obrażeń.
– W trakcie interwencji okazało się, że kobieta nie posiadała uprawnień do kierowania tego typu pojazdami. Dodatkowo Microcar nie był ubezpieczony i nie został poddany badaniu technicznemu w wyznaczonym terminie. Teraz w związku z popełnionymi wykroczeniami, 49-latka będzie odpowiadała przed jasielskim sądem – relacjonuje podkomisarz Daniel Lelko, Oficer Prasowy Komendy Powiatowej Policji w Jaśle.
Nadal panuje przeświadczenie, że mikrosamochodami, czyli czterokołowcami lekkimi, można kierować nie posiadając do tego uprawnień. Oczywiście jest to błąd! Policja przypomina, że zgodnie z definicją zawartą w Ustawie Prawo o ruchu drogowym, czterokołowiec lekki to: czterokołowiec, którego masa własna nie przekracza 350 kg i konstrukcja ogranicza prędkość jazdy do 45 km/h. – W związku z tym, aby prowadzić taki pojazd, wymagane jest posiadanie prawa jazdy przynajmniej kategorii AM – zaznacza podkom. D.Lelko.
W razie braku takich uprawnień kierujący naraża się na areszt, ograniczenie wolności lub grzywna nie niższa niż 1500 zł. – Dodatkowo musimy liczyć się z tym, że wobec nas zostanie orzeczony zakaz prowadzenia pojazdów – podsumowuje Oficer Prasowy KPP Jasło.
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy.




