135 milionów złotych straty i ponad 13 milionów złotych wymagalnych zobowiązań. Do tego niechęć banków do udzielania kolejnych pożyczek i widmo wstrzymania dostaw najważniejszych leków. Sytuacja Szpitala Specjalistycznego w Jaśle staje się krytyczna. Podczas ostatniej sesji rady powiatu zderzyły się dramatyczne apele dyrekcji z twardymi żądaniami radnych powiatu. Radni przed przyznaniem kolejnego finansowania domagają się konkretnego planu restrukturyzacji.
Koszty kadrowe rosnące od 2020 roku, niewystarczające rekompensaty ze strony państwa i NFZ oraz inflacja doprowadziły jasielską lecznicę na skraj przepaści. Jacek Czyżowicz, księgowy Szpitala Specjalistycznego w Jaśle, nie ukrywa, że placówka traci płynność finansową. Opóźnienia w płatnościach dla dostawców sięgają wielu miesięcy. – Szpital we własnym zakresie nie jest w stanie regulować wszystkich zobowiązań wynikających z dostawy materiałów, leków, środków opatrunkowych, dostawy usług, opisywania badań, wykonywania badań – wyjaśnia Czyżowicz.

Jedynym kołem ratunkowym wydaje się kolejny, opiewający na 20 milionów złotych kredyt. Jednak banki oraz instytucje finansowe widzą ogromne ryzyko w kredytowaniu zadłużonej placówki. Wiele banków odmówiło, do negocjacji w sprawie udzielenia kredytu przystąpił jedynie bank PKO BP. Pieniądze z kredytu miałyby w części pokryć zaległości wobec dostawców i uspokoić sytuację. Szpital przygotowuje też program naprawczy.
– Chcemy szukać dróg wyjścia z tej bardzo trudnej sytuacji. W ogromnej większości to będą szukanie oszczędności. Niestety w wielu przypadkach przykrych, trudnych dla pracowników, bo będą się wiązały z koniecznością rozwiązania umów o pracę – nie ukrywa J.Czyżowicz.
Radni mówią „sprawdzam” i żądają planu
Mimo świadomości kryzysu, radni powiatowi są ostrożni. Nie chcą po raz kolejny ratować placówki bez gwarancji, że pieniądze z kredytu przyniosą długofalowy efekt, a nie tylko chwilową ulgę. Radny Krzysztof Buba stanowczo domaga się twardych danych. – Dla mnie jest istotne, żeby państwo (przyp. red. dyrekcja szpitala) przedstawili jakie działania planujecie zrobić, co będziecie, w jaki sposób tą restrukturyzację prowadzić, jakie przewidujecie obniżenie kosztów, jak to wszystko będzie wyglądało – zaapelował radny Buba. Nie ukrywał również zaniepokojenia dynamiką zadłużania się lecznicy.

– Chciałbym wiedzieć jak miesięcznie przerasta to zadłużenie, jak to było w przeciągu całego roku. Styczeń, luty, marzec, kwiecień do tego miesiąca. Jakie są perspektywy, jak to będzie wyglądało w następnych miesiącach – wyliczał Buba.
Wtórował mu radny Janusz Przetacznik, który bardzo krytycznie ocenił dotychczasowe zarządzanie długiem i sposób wykorzystania poprzedniej, 6-milionowej pożyczki udzielonej przez powiat w kwietniu. Jego zdaniem, brak przejrzystości w wydatkowaniu środków budzi głębokie obawy.
Radna Wawro: Gdzie jest kreatywność?
Wielu radnych zarzuca dyrekcji bierność i brak pomysłów na generowanie dodatkowych przychodów. Radna Ewa Wawro wyliczała na przykład brak rozwoju diagnostyki, programów lekowych, medycyny pracy. Proponowała nawet wprowadzenie płatnych parkingów, co z powodzeniem funkcjonuje w okolicznych miastach.

– Gdzie jest kreatywność, której oczekiwalibyśmy od dyrekcji w sposobie wyjścia z tej sytuacji? – pytała retorycznie. Zwróciła uwagę na konieczność zmiany podejścia do finansowania szpitala z kasy powiatu. – Mam również takie wrażenie, że godząc się na ten kredyt, po raz kolejny damy szpitalowi rybę, a powinniśmy dać szpitalowi wędkę – przekonywała radna Wawro.
Decyzja odroczona
Ze względu na ogromne wątpliwości, radni zdecydowali się nie głosować „w ciemno”. Głos w tej sprawie zabrał radny Michał Dłuski. Mimo ogólnej woli niesienia ratunku dla szpitala w postaci zgody na kredyt w kwocie 20 mln zł, radny zawnioskował o wstrzymanie procedowania uchwały. – Uważam, że w związku z tym, że mamy bardzo dużo znaków zapytania, należy ten punkt ściągnąć z porządku dzisiejszych obrad – zaproponował radny Dłuski.

Wniosek radnego Dłuskiego poparło 17 radnych. Szpital na zgodę o zabezpieczeniu wielomilionowego kredytu będzie musiał jeszcze poczekać, a jego dyrekcja musi udowodnić udowodnienia władzom powiatu, że posiada realny i skuteczny plan ucieczki spod finansowego topora.
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy.




