Zakończyły się pierwsze sekcje zwłok ofiar katastrofy polskiego autokaru na Węgrzech. Badania przeprowadzono w czwartek w Zakładzie Medycyny Sądowej Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. Wiadomo już, że wśród ofiar tego tragicznego wypadku znajduje się 53-letni mieszkaniec powiatu jasielskiego.
Lekarze przebadali ciała sześciu osób. W czwartkowych czynnościach brali udział śledczy. Byli to prokuratorzy z Prokuratury Okręgowej w Krośnie. Asystowali im policjanci z komendy wojewódzkiej w Rzeszowie. Prokurator nadzorujący śledztwo pozostaje w stałym kontakcie z bliskimi ofiar. Rodziny na bieżąco otrzymują wsparcie oraz niezbędne informacje.
– Na piątek zaplanowano sekcje kolejnych sześciu ofiar tej katastrofy i po sekcjach ciała zostaną wydane rodzinom – informuje dr hab. Marta Kolendowska-Matejczuk, Rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej w Krośnie. Dalsze informacje w tej sprawie poznamy później. Prokuratura czeka obecnie na pisemne protokoły z przeprowadzonych sekcji.
Zwłoki zmarłych dotarły do Polski w środę, 26 sierpnia. Procedurę sprowadzenia ciał nadzorowała Prokuratura Okręgowa w Krośnie. Akcja wymagała ścisłej współpracy ze stroną rządową i węgierską. W pomoc mocno włączył się polski konsul na Węgrzech. Działania wspierało Ministerstwo Obrony Narodowej oraz Urząd Wojewódzki w Rzeszowie.
Krośnieńska prokuratura przygotowała pełną dokumentację niezbędną do transportu. Zabezpieczono ciała i zorganizowano ich przewóz. Najpierw zwłoki przetransportowano z Miszkolca i Debreczyna do Budapesztu. Stamtąd trafiły drogą lotniczą do Krakowa. Wojsko udostępniło do tego celu dwa samoloty typu Casa. Z lotniska ciała przewieziono prosto do krakowskiego Zakładu Medycyny Sądowej.
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy.




