Końcem kwietnia Beata Trzop, dyrektor Szpitala Specjalistycznego w Jaśle złożyła wniosek o rozwiązanie umowy o pracę. Wniosek ten został przyjęty przez Zarząd Powiatu w Jaśle. Teraz trzeba znaleźć nowego dyrektora. Radni powiatu zdecydowali dziś o tym, kto wejdzie do komisji konkursowej, która wyłoni nowego dyrektora.
Komisja konkursowa składać się będzie z 7 osób. 6 osób wyznaczonych przez radę powiatu plus jeden zgłoszony przez Radę Społeczną Szpitala Specjalistycznego w Jaśle. Rada Społeczna, której przewodniczy starosta Adam Pawluś (PiS) wskazała na członka komisji konkursowej Ryszarda Lisowskiego (radny powiatu PiS). Oprócz niego z klubu PiS do komisji starosta Pawluś proponował radnych PiS: Barbarę Burbelkę, Irenę Baciak oraz siebie na przewodniczącego komisji. Propozycja gospodarza powiatu spotkała się z krytyką ze strony radnych.

Radny Urban: włos mi się jeżył
– Troszeczkę włos mi się jeżył na mojej łysawej głowie. Od razu tak wszystko porozkładane w imieniu klubu, wszystkie stołki porozdzielane. Dzisiejsza decyzja, którą będziemy za chwilę podejmować należy do ważniejszych decyzji w tej kadencji naszej rady. Sytuacja szpitala, przewalająca się dyskusja i próba gry ze strony organu prowadzącego jakimiś listami, pismami, kwitami pokazuje, że nie ma pomysłu na ten szpital. Jest to nasza jedyna powiatowa lecznica, która zaspokaja zbiorowe potrzeby mieszkańców w zakresie ochrony zdrowia – mówił radny Jan Urban (klub Samorząd dla Mieszkańców).
Radny apelował, by przygotowując komisję do wyboru dyrektora szpitala na bok odłożyć emocje i polityczne rozgrywki. – Powinniśmy dojść do konsensusu i ponad podziałami powinniśmy stworzyć komisję, która uspołeczni proces wyboru dyrektora szpitala – dodał Urban.
Radny Przetacznik: widzę, że nie uczymy się na błędach
Radny Janusz Przetacznik z klubu Ponad Podziałami skomentował, że zaskoczeniem było powierzenie obowiązków dyrektora głównemu księgowemu szpitala. Tłumaczył, że ustawa o działalności leczniczej nie przewiduje funkcji pełniącego obowiązki dyrektora. – Również w naszym statucie jednoznacznie mamy to dookreślone, że w przypadku nieobecności dyrektora jego funkcję wykonuje w pierwszej kolejności zastępca dyrektora ds. działalności leczniczej i w drugiej kolejności zastępca dyrektora ds. ekonomiczno-finansowych. W naszym jasielskim szpitalu mamy obie te funkcje – wliczał radny Przetacznik.

Starosta Pawluś: to były polityczne obietnice
Zdaniem Adama Pawlusia winę za problemy finansowe szpitala nie można zrzucać na placówkę czy powiat. – Powiat jasielski nie odpowiada za finansowanie i za płacenie za wykonane usługi. To były polityczne obietnice, że spłyną duże środki na szpitale, że nie będzie kolejek do specjalisty. Nic podobnego się nie dzieje, brakuje środków w NFZ. Narodowy Fundusz Zdrowia nie płaci nawet za to, co jest wykonywane na bieżąco, a szpital musi służyć pomocą pacjentom i czyni to w wielu sprawach znakomicie – podkreślał starosta Pawluś.
Zapewniał, że zagrożeniem dla szpitala jest brak finansowania ze strony NFZ. – To wy macie wpływ poprzez swoich politycznych zwierzchników czy swoje polityczne stronnictwa na to, jak będzie finansowana służba zdrowia. Zadać możemy sobie pytanie, czy idzie to w takim kierunku, żeby zlikwidować, albo prościej sprywatyzować szpitale powiatowe – mówił w stronę powiatowej opozycji starosta Pawluś. Wymieniał, że według jego wiedzy szpitale powiatowe w Sanoku, Lesku czy Ustrzykach Dolnych są w znacznie gorszej sytuacji niż jasielski.

„Zarząd nie reagował”
Radny Michał Dłuski (klub SDM) wypominał działania zarządu powiatu sprzed kilku miesięcy. Zwrócił się w kierunku starosty Pawlusia: mówi pan o kosztach o redukcji zatrudnienia, jednocześnie przewodnicząc zarządowi, który wyraził zgodę na zatrudnienie zastępcy dyrektora – wspominał radny. Dłuski tłumaczył, że zarząd powiatu „nie reagował na pewne wydatki, które powinny być dobrze zweryfikowane i nie korzystał ze swoich kompetencji, które daje zarządowi statut.”

Z kolei radny Paweł Nowak (klub Porozumienie Samorządowe) wrócił pamięcią do 2022, kiedy to rząd Prawa i Sprawiedliwości wprowadził ustawę podwyższającą wynagrodzenia dla osób pracujących w szpitalu, ale w ślad za tym nie poszły większe pieniądze dla szpitali. – Jak sobie z tym poradziliśmy? Nie poradziliśmy sobie. Wiele razy na Radzie Społecznej Szpitala rozmawiałem bezpośrednio już z byłą panią dyrektor szpitala Beatą Trzop. Ona potwierdzała, że to był najgorszy moment dla jasielskiego szpitala – zaznaczył radny Nowak.
Apelował, by w temacie szpitala nie prowadzić partyjnych rozgrywek. – Szpital jest dobrem nas wszystkich, czy jesteś czerwony, zielony, niebieski czy biały. Doprowadzimy do tego, że ludzie będą na bruku, a my będziemy jeździć do sąsiednich szpitali – podkreślił radny. Skrytykował starostę, które mówił o prywatyzacjach szpitali. – To też jest lanie wody i tylko zmiana tematu, nic więcej. Problem jest tu u nas i my go musimy rozwiązać. Powiem państwu wprost: przerzucanie się, który Pinokio ma dłuższy nos, nic nam nie da – podsumował radny Nowak.
Ostatecznie zarządzono przerwę w obradach i po niej klub PiS odstąpił miejsce w komisji konkursowej innym radnym. Komisja w składzie: Barbara Burbelka (klub PiS), Ryszard Lisowski (z ramienia Rady Społecznej Szpitala Specjalistycznego w Jaśle), Grzegorz Pers (klub PiS), Paweł Nowak (klub PS), Janusz Przetacznik (klub PP), Jan Urban (klub SDM) z przewodniczącym Adamem Pawlusiem (klub PiS) wybierze nowego dyrektora Szpitala Specjalistycznego w Jaśle. Oczywiście o ile spłyną oferty chętnych do objęcia posady dyrektora.
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy.




