Nowoczesne sale, sprzęt potrzebny do ratowania życia, dodatkowe sale, czy odświeżony wygląd korytarzy. Za ponad 7,5 mln zł przebudowano Szpitalny Oddział Ratunkowy w Szpitalu Specjalistycznym w Jaśle. To miejsce intensywnie oblegane przez chorych. – Czasem na poradę trzeba czekać dłużej z tego względu, że na oddziale ratunkowym w skali roku mamy mniej więcej między 18, a 19 tysięcy pacjentów – tłumaczy lekarz Piotr Marciniak, kierownik Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w Jaśle.

Sala obserwacyjna, na którą trafiają najczęściej pacjenci w oddziale ratunkowym została powiększona do sześciu stanowisk. Wprowadzono nowoczesny system do segregacji pacjentów w zależności od stanu w jakim trafiają na SOR. Są gabinety lekarskie oraz pomieszczenie dla osób, które trafiają na oddział pod wpływem alkoholu, narkotyków, lub ciężko chore psychiatrycznie.
Jasielski SOR, podobnie jak inne tego typu oddziału w regionie ma problem z obsadą lekarską. Kierownik oddziału ma nadzieję, że po odnowieniu pojawią się lekarze, którzy chętnie podejmą pracę w medycynie ratunkowej. I uznają medycynę ratunkową za pełnowartościową część medycyny, a nie tylko izbę przyjęć.

Dyrektor: pacjenci nadużywają oddział ratunkowy
Zarówno lekarze, jak i dyrekcja zgodnie podkreślą, że na SOR często trafiają pacjenci, którzy powinni być obsłużeni przez lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej, w lokalnych ośrodkach zdrowia. Stąd wynikają kolejki w obsłudze, szczególnie w porze nocnej oraz w okresach świątecznych. Drugim powodem, przez który tworzą się zatory są pacjenci, którzy trafiają na oddział ratunkowy po używkach. – To dezorganizuje pracę SOR-u, angażuje bardzo dużą liczbę personelu medycznego i powodu niezadowolenie pacjentów, którzy muszą czekać. Lekarze muszą się zająć taką osobą, bo tak naprawdę nie wiadomo co się dzieje – opisuje Henryk Przybycień, dyrektor Szpitala Specjalistycznego w Jaśle.

Starosta: Mamy trudny okres
Starosta Adam Pawluś wspominał, że kiedy dwa lata temu miał zawał serca, to trafił właśnie w pierwszej kolejności na jasielski SOR, gdzie został odpowiednio zaopiekowany, a następnie przewieziony na oddział kardiologiczny do Krosna. – To jest niezwykle ważne, żeby ta służba zdrowia była na miejscu jak najbliżej pacjentów – podkreśla starosta A.Pawluś.
Całość inwestycji została pokryta z dotacji Funduszu Medycznego, z budżetu szpitala na modernizację SOR-u przekazano niespełna 20 tys. zł. Na SOR trafił też sprzęt medyczny za przeszło pół miliona złotych, w tym, respirator, sprzęt do znieczuleń, aparat USG oraz defiblyrator.
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy.




























