Gdzie trafia przyszła mama, gdy zaczyna się akcja porodowa? Jakie metody łagodzenia bólu oferuje szpital? Co z porodami rodzinnymi? Dzięki zorganizowanemu Dniu Otwartemu na Oddziale Położniczo-Ginekologicznym w Jaśle, pacjentki mogły zajrzeć za zamknięte na co dzień drzwi. Po oddziale oprowadzała pielęgniarka oddziałowa, która ze szczegółami opowiedziała o tym, jak w Jaśle wita się na świecie nowe życie.
Wizyta na jasielskiej porodówce zaczyna się na izbie przyjęć. To tutaj trafiają ciężarne po 28. tygodniu ciąży. Na miejscu zakładana jest dokumentacja, odbywają się pierwsze badania, w tym m.in. zapis KTG czy sprawdzenie płynu owodniowego. Z tego miejsca lekarz decyduje o dalszych krokach: skierowaniu pacjentki na oddział ginekologiczny, położniczy lub bezpośrednio na trakt porodowy.
Nowoczesne sale i niefarmakologiczne metody łagodzenia bólu
Sercem oddziału jest trakt porodowy, w którym znajduje się centralny system monitorowania zapisów KTG wszystkich rodzących pacjentek. Jasielski szpital dysponuje trzema identycznie wyposażonymi salami porodowymi. Każda z nich zapewnia rodzącej intymność i posiada własny węzeł sanitarny.
Jak podkreśla pielęgniarka oddziałowa, prysznic jest często wykorzystywany jako pierwsza metoda łagodzenia bólu. Szpital stawia również na inne niefarmakologiczne rozwiązania, dbając o zmysły i komfort pacjentki:
– Mamy worki Sako, mamy piłki, czyli te wszystkie metody niefarmakologicznego łagodzenia bólu porodowego – tłumaczy pielęgniarka. – Mamy aromaterapię, stosujemy olejki Doterra. W trakcie porodu pacjentka jeszcze ma włączony projektor. Chodzi o takie światełka, czyli stworzenie odpowiedniego klimatu do porodu – wylicza A.Włodarczyk.

Poród z partnerem i kangurowanie przez ojców
Jasielski oddział jest bardzo otwarty na porody rodzinne. Może w nich uczestniczyć mąż, partner, mama, siostra – osoba, która zapewni rodzącej wsparcie emocjonalne i pomoże w pozycjach wertykalnych.
– Nasz oddział jest bardzo pro tym porodom. Staramy się, żeby każdy miał taką możliwość – zapewnia pielęgniarka oddziałowa. – Pacjentka przychodząc do porodu, odczuwa strach i lęk związany z czymś nowym. Jeśli ma ze sobą osobę, która ją wspiera, przeżywa tę ciążę razem z nią, to przeżywa tak naprawdę najwspanialszy cud narodzin. Jesteśmy otwarci, mamy przygotowane ubrania dla panów.
Szpital poszedł o krok dalej i zadbał również o ojców w sytuacjach, gdy naturalny poród kończy się cięciem cesarskim. Zorganizowano specjalny kącik do „kangurowania”.
– Kangurowanie odbywa się po cięciu cesarskim i wydobyciu dziecka. Tata jest ubrany w odpowiedni strój, siada na fotelu i przykłada dziecko na klatkę piersiową, skóra do skóry. Dziecko czuje tatę, bo nie ma możliwości przyłożenia go do mamy, która jest operowana. Tatuś zastępuje mu wtedy mamę, przebywa z nim, przytula i całuje.
Statystyki jasielskiego szpitala wskazują, że na około 600 porodów przypada blisko 300 cięć cesarskich. Pielęgniarka oddziałowa zaznacza, że nie wykonuje się cięć „na życzenie” – zawsze decydują wskazania medyczne. Często są to kolejne cięcia (kobiety rzadziej decydują się na poród naturalny po wcześniejszej cesarce), wskazania okulistyczne, a także lęk przed porodem.

Bliskość od pierwszych chwil. System Rooming-in
Po udanym porodzie mamy z dziećmi trafiają na Oddział Położniczy, który ściśle współpracuje z Oddziałem Neonatologicznym (noworodkowym). Wdrożono tu system rooming-in (wypowiadany przez pacjentki często jako „roaming”), czyli przebywanie matki z dzieckiem przez całą dobę.
Sale poporodowe różnią się wyposażeniem w zależności od tego, jak przebiegało rozwiązanie. Pacjentki po cięciu cesarskim mają do dyspozycji w pełni zautomatyzowane łóżka ułatwiające wczesną pionizację oraz kardiomonitory podpięte do ścian. Czas pobytu w szpitalu zależy od stanu zdrowia obojga pacjentów.
– Generalnie na trzecią dobę pacjentka wychodzi. Waha się to głównie ze względu na noworodka, szczepienia ochronne. Jeśli dzieciątko to wcześniak, mama zostaje do czasu, aż dziecko wyjdzie do domu. Rzadko kiedy pacjentki zostawiają u nas dzieci same – wyjaśnia pielęgniarka.

Oddział słuchający pacjentek
Jasielska porodówka dba o detale – na korytarzu można znaleźć tematyczną ściankę z bocianem, dostosowywaną do danego miesiąca, gdzie mamy mogą wpisywać imiona swoich nowo narodzonych dzieci (np. w maju będą to kwiatuszki). Obok mieści się „Kącik Dobrych Słów” z pochwałami od świeżo upieczonych mam, które stanowią dla personelu motywację do pracy.
Szpital jest również otwarty na konstruktywną krytykę. Pacjentki przed wyjściem mogą wypełnić „Ankietę satysfakcji pacjenta” w formie papierowej (wrzucanej do specjalnej urny na oddziale) lub elektronicznej za pomocą kodu QR. Jak przekonuje oddziałowa: Jeśli pacjentka ma jakiekolwiek sugestie, my wręcz chciałybyśmy, żeby one były. Po to, żebyśmy mogły ciągle coś zmieniać, dawać coś od siebie i żeby oddział stawał się jeszcze bardziej przyjazny i rodzinny.
Dzień Otwarty, który odbył się w minioną sobota przyciągnął sporo przyszłych mam. To pierwsza tego typu inicjatywa w jasielskim szpitalu.
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy.





