Do naszej redakcji docierały pytania mieszkańców Jasła dotyczące obecności ratowników na terenie Krytej Pływalni w godzinach jej zamknięcia. Z przekazanych nam przez dyrektora placówki informacji wynika, że obecność personelu w budynku przed godziną 14 nie pozwalała na bezpieczne udostępnienie basenu. – Pracownicy realizowali w tym czasie inne zadania techniczne – komentuje dyr. Andrzej Piękoś.
W dniach ograniczonego funkcjonowania pływalni, czyli we wtorki i środy przed godziną 14, pracownicy pojawiali się w budynku. Jednak ich praca nie polegała na nadzorze nad kąpiącymi się. Jak wyjaśnia dyrektor Andrzej Piękoś, „zdarzało się, że ratownik przebywał sporadycznie w obiekcie i wykonywał inne prace powierzone przez kierownika tj. dokonywał przeglądu i dezynfekcji sprzętu medycznego i ratowniczego, wykonywał prace porządkowe i konserwacyjne zgodnie z posiadanymi kompetencjami”.

Z udostępnionych przez MOSiR danych wynika, że w 2025 roku odnotowano 19 takich dni, natomiast w bieżącym nie było takiej sytuacji, żeby ratownika przebywał na basenie, który jest zamknięty dla użytkowników. Szef jasielskiego ośrodka zaznacza przy tym, że obecność pojedynczego pracownika w godzinach porannych nie pozwalała na wpuszczenie klientów. – Nigdy nie była to pełna obsada umożliwiająca bezpieczne otwarcie obiektu – podkreśla dyrektor MOSiR. Piękoś dodaje, że zgodnie z wymogami konieczna do otwarcia basenu jest jednoczesna obecność co najmniej dwóch lub trzech ratowników w zależności od godziny, a także kasjera oraz serwisu sprzątającego.
Ekonomiczne powody ograniczenia godzin dostępności
Decyzja o ograniczeniu funkcjonowania Krytej Pływalni we wtorki i środy była podjęta na podstawie analizy tygodniowej frekwencji i wynikała z potrzeby ograniczenia kosztów w okresie pandemii i popandemicznego wzrostu cen energii. Ile zaoszczędzono? Dyrektor jasielskiego ośrodka sportu wylicza, że ograniczenie funkcjonowania krytej pływalni pozwoliło na obniżenie kosztów zatrudnienia o równowartość około dwóch etatów. Do tego doszła redukcja wydatków na usługi firm zewnętrznych oraz zmniejszenie zużycia mediów.

Po odliczeniu hipotetycznych utraconych dochodów z biletów, realne oszczędności netto ukształtowały się na poziomie blisko 14 tysięcy złotych miesięcznie. Mimo że w skali dwunastu miesięcy dało to znaczącą sumę, dyrektor obrazuje jej rzeczywistą wartość, stwierdzając, że „rocznie oszczędności mogły wynosić prawie 167 tys. zł, co było w stanie ledwo zapewnić pokrycie dwóch miesięcznych rachunków za energię cieplną w zimie”.
Ograniczenie czasu pracy jasielskiej pływalni od początku było planowane jako rozwiązanie tymczasowe. Zdecydowano, że ograniczenie funkcjonowania basenu dopiero od godz. 14 pozostanie jedynie w środę, we wtorki basen otwarty jest w standardowych godzinach.
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy.





Myślę, że całkowite zamknięcie pływali pozwoliło by wygenerować jeszcze większe oszczędności.Naprawdę świetne zarządzanie sporo się można nauczyć jak oszczędzać. A tak przy okazji może ktoś z z MOSiR się pofatyguje do parku linowego wyczyścić ławki , plac zabaw dla dzieci i urządzenia do ćwiczeń o przycinaniu drzew nie wspomnę bo wygląda na to że nikogo to nie interesuje.
Może chciał się wysrać przed pracą