Szaleńcza ucieczka przed policją, wyrzucanie narkotyków przez okno jadącego samochodu i zatrzymywanie toczącego się auta siłą własnych mięśni – to nie scenariusz filmu, ale wydarzenia, które rozegrały się na ulicach Jasła. Finał tej brawurowej historii okazał się zgubny dla trzech mężczyzn, z których jeden trafił już do tymczasowego aresztu.
Wszystko zaczęło się 6 czerwca tuż po godzinie 8. Patrol wydziału ruchu drogowego jasielskiej komendy, przemieszczający się ulicą Piłsudskiego, wytypował do rutynowej kontroli czarne Audi. Początkowo wydawało się, że siedzący za kierownicą mężczyzna dostosuje się do poleceń mundurowych – włączył kierunkowskaz i kontynuował jazdę. Sytuacja zmieniła się jednak diametralnie na skrzyżowaniu z ulicą Towarową. Kierowca gwałtownie przyspieszył, przejechał na czerwonym świetle i rozpoczął ucieczkę w kierunku Wolicy.
Rozpoczął się dynamiczny pościg. Ścigany kierowca stwarzał zagrożenie na drodze. Wielokrotnie ignorował znaki STOP na skrzyżowaniach i przejazdach kolejowych. Próbował zmylić pościg, celowo sygnalizując inny kierunek jazdy.

– W trakcie ucieczki, mundurowi informowali dyżurnego oraz inne patrole o aktualnej pozycji oraz o tym, że pasażer Audi, wyrzucał po drodze zawiniątka. Po kilku minutach kierowca wjechał w zarośla i zaczął uciekać pieszo. Podczas wysiadania z samochodu, uciekinier nie zabezpieczył go przed stoczeniem. Dlatego jeden z policjantów musiał użyć siły mięśni, żeby wyhamować Audi, które uderzyłoby w radiowóz – relacjonuje przebieg zdarzeń podkomisarz Daniel Lelko, Oficer Prasowy Komendy Powiatowej Policji w Jaśle.
Po opanowaniu niebezpiecznie staczającego się pojazdu, funkcjonariusz ruszył w pieszy pościg i po kilkuset metrach zatrzymał zbiega. Równocześnie jego partner z patrolu, wspierany przez policjantów z referatu patrolowo-interwencyjnego, ujął próbującego zbiec pasażera.
Kierowca pod wpływem narkotyków
Przyczyny desperackiej ucieczki szybko wyszły na jaw. Okazało się, że 35-letni kierowca miał cofnięte uprawnienia do kierowania. Badanie narkotesterem wykazało w jego organizmie obecność amfetaminy i marihuany. Policjanci udali się następnie z 29-letnim pasażerem na trasę pościgu, gdzie udało się odnaleźć odrzucone dowody – woreczki wypełnione narkotykami.
Dla jasielskich funkcjonariuszy interwencja nie dobiegła jednak końca. Kryminalni udali się do mieszkania pasażera, by sprawdzić, czy nie ukryto tam większej ilości nielegalnych substancji.
– Policjanci pojechali do mieszkania pasażera, aby sprawdzić, czy nie posiada innych substancji zabronionych. Tam przebywał 27-latek. Policjanci podczas przeszukania znaleźli przy mężczyźnie marihuanę i amfetaminę o łącznej wadze blisko 80 gramów, wagę elektroniczną, kilkadziesiąt woreczków strunowych oraz pieniądze w kwocie 4 tys. złotych – informuje podkomisarz Daniel Lelko.

Areszt na trzy miesiące
Wszyscy trzej mężczyźni poniosą teraz surowe konsekwencje. 27-latek usłyszał zarzut posiadania znacznej ilości środków odurzających i substancji psychotropowych. Decyzją Sądu Rejonowego w Jaśle najbliższe trzy miesiące spędzi w tymczasowym areszcie. 29-letni pasażer odpowie przed sądem za posiadanie narkotyków. 35-letni kierowca usłyszy najdłuższą listę zarzutów. Odpowie m.in. za niezatrzymanie się do kontroli drogowej i ucieczkę, prowadzenie pojazdu pod wpływem środków odurzających, kierowanie pomimo cofniętych uprawnień, a także za szereg wykroczeń drogowych popełnionych w trakcie trwania pościgu.
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy.




