Minął ponad miesiąc od tragicznego wypadku autokaru z naszymi pielgrzymami na węgierskiej autostradzie M3. Jak donoszą węgierskie media, ze Szpitala im. Ferenca Markhota w Egerze wypisano ostatniego polskiego pacjenta. Równolegle zapadły decyzje w sprawie 62-letniego kierowcy pojazdu – węgierski sąd utrzymał nakaz jego aresztowania.
Po dramatycznym zdarzeniu pod Mezőkeresztes, gdzie polski autokar zjechał z drogi i przewrócił się do rowu, do egerskiej placówki trafiło początkowo dziesięciu rannych. Władze szpitala poinformowały w mediach społecznościowych, że stan pacjentów był nieustannie monitorowany. Gdy tylko zdrowie na to pozwalało, organizowano ich sukcesywny powrót do kraju. Dyrekcja placówki wyraziła ogromną dumę ze swojego personelu, który przez ostatnie tygodnie z ogromnym zaangażowaniem, kompetencją i ludzkim podejściem walczył o zdrowie naszych rodaków.
Areszt dla kierowcy prawomocny
Toczące się na Węgrzech postępowanie karne przyniosło nowe rozstrzygnięcia. W momencie wydania pierwotnego nakazu aresztowania dla kierowcy autokaru, zarówno on, jak i jego obrońca złożyli apelację. Z najnowszych informacji uzyskanych z sądu w Miszkolcu, który badał sprawę jako organ drugiej instancji, wynika, że apelacja ta została odrzucona. Tym samym decyzja o aresztowaniu stała się prawomocna. Kierowca pozostanie w areszcie do 18 grudnia.
Mężczyzna do tej pory nie złożył zeznań przed węgierską policją. Śledczy wciąż szczegółowo badają przyczyny tragedii, w której zginęło 12 osób. Sprawdzana jest ewentualna kwestia przemęczenia i zaśnięcia za kierownicą. Zgodnie z obowiązującym prawem, do czasu zakończenia postępowania mężczyznę obowiązuje domniemanie niewinności.
Polsko-węgierska solidarność w obliczu dramatu
Węgierskie media szeroko opisują również niezwykłą mobilizację i pomoc, jakiej ofiarom udzielono na miejscu. Szczególne słowa uznania skierowano do polskiego samorządu w Egerze oraz tamtejszej Polonii. Wolontariusze organizowali niemal całodobowe dyżury w szpitalu. Tłumaczyli rozmowy medyczne, pomagali w bieżących kontaktach z personelem i wspierali poszkodowanych w tych najtrudniejszych chwilach.
Do łańcucha dobrych serc dołączyli także lokalni przedsiębiorcy. W podziękowaniach wyróżniono węgierską piekarnię Egri Rádi, która bezinteresownie zaopatrywała poszkodowanych Polaków i ich czuwające rodziny w świeże pieczywo.
Zaangażowanie węgierskich lekarzy i służb nie przeszło bez echa również na szczeblu dyplomatycznym. Jak odnotowują lokalni dziennikarze, polski rząd wystosował do szpitala w Egerze oficjalny list z podziękowaniami za profesjonalną opiekę nad ofiarami tej niewyobrażalnej tragedii.
W wypadku z 16 sierpnia, w autokarze wiozącym 57 pasażerów i dwóch kierowców, zginęło 12 osób, jedna odniosła obrażenia zagrażające życiu, dziewięć zostało ciężko rannych, a 37 odniosło lżejsze obrażenia.
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy.




