W nocy z 15 na 16 sierpnia na węgierskiej autostradzie M3 doszło do tragicznego wypadku z udziałem polskiego autokaru. Pojazd zjechał z drogi i przewrócił się do rowu. Jak potwierdził naszej redakcji przewoźnik, autokarem podróżowali turyści z powiatu jasielskiego i całego Podkarpacia. Bilans jest tragiczny – zginęło co najmniej 12 osób.
Cały czas zbieramy nowe informacje. Artykuł będzie aktualizowany.
Do katastrofy doszło w niedzielę około godziny 1:00 w nocy na 139. kilometrze autostrady M3, na pasie prowadzącym w kierunku Nyíregyházy. Autokar, po minięciu zjazdu na Mezőkeresztes, z nieznanych na ten moment przyczyn zjechał z drogi i wpadł do rowu. Wstępne hipotezy służb wskazują, że kierowca mógł zasnąć za kierownicą, jednak dokładne przyczyny będą jeszcze szczegółowo badane. – Pojazdem podróżowało dwóch kierowców – zaznaczył w rozmowie z nami Tadeusz Dykas z firmy Michael ze Świerchowej.

W wypadku na Węgrzech zginęli mieszkańcy również mieszkańcy powiatu jasielskiego
Z perspektywy naszego regionu najistotniejsza jest informacja o pochodzeniu podróżnych. Niestety, potwierdziły się najgorsze obawy – na pokładzie znajdowali się mieszkańcy powiatu jasielskiego oraz całego Podkarpacia. – Jesteśmy już na miejscu, sytuacja jest bardzo dynamiczna. To był wyjazd dla biura turystycznego, na pokładzie byli podróżni z Podkarpacia – przekazał naszej redakcji przedstawiciel firmy przewozowej, która wiozła pasażerów. Wyjazd był organizowany przez biuro turystyczne z Rymanowa Zdroju, a autokar podstawiony przez firmę ze Świerchowej spod Jasła.
Jak informuje węgierski portal 24.hu, autokarem podróżowało łącznie 59 osób: 57 pasażerów oraz dwóch kierowców. Akcja ratunkowa od początku była niezwykle trudna. Pojazd ważył około 24 ton. Po jego przewróceniu część pasażerów została uwięziona pod konstrukcją autobusu. Do podniesienia wraku konieczne było zadysponowanie ciężkich cywilnych dźwigów. Wcześniej strażacy próbowali unosić pojazd za pomocą wyciągarek, by ratować uwięzionych. Około godziny 3:00 nad ranem udało się ewakuować z pojazdu 35 osób.
Premier Węgier składa kondolencje
Oficjalne komunikaty węgierskiej policji bezpośrednio po wypadku mówiły o „kilku ofiarach śmiertelnych i ponad dziesięciu rannych”. Bilans ten rósł wraz z postępem akcji ratowniczej. Ze względu na masowy charakter zdarzenia, węgierskie pogotowie uruchomiło specjalne procedury. Poszkodowani, którzy nie wymagali pilnej hospitalizacji, znaleźli schronienie w podstawionym przez służby autobusie.

Głos w sprawie tragedii zabrał już premier Węgier. Jak informuje Agencja Reutera, Peter Magyar oficjalnie potwierdził, że w wypadku uczestniczył polski autokar oraz przekazał wyrazy współczucia. – Składam szczere kondolencje rodzinom ofiar. Jestem wdzięczny wszystkim osobom zaangażowanym w akcję ratunkową – napisał szef węgierskiego rządu, dziękując ratownikom za heroiczną walkę o życie pasażerów.
Obecnie służby na miejscu wypadku kontynuują działania. Na czas prowadzenia oględzin oraz technicznego usuwania 24-tonowego wraku, autostrada M3 w kierunku Nyíregyházy została całkowicie zamknięta.
AKTUALIZACJA 1:
Kierowca został zatrzymany przez węgierską policję. Mamy potwierdzenie, że jedna z ofiar pochodzi z Trzcinicy spod Jasła. Zmarli tragicznie są też z Haczowa, sporo pielgrzymów pochodziło z powiatu strzyżowskiego. Ambasada w Budapeszcie uruchomiła infolinię w sprawie wypadku autokarowego: +36 20 472 9502. Chwilami może być przeciążona.
Jak podają węgierskie służby medyczne siedem osób jest w stanie bardzo ciężkim.

AKTUALIZACJA 2
Dotarliśmy do harmonogramu wyjazdu. Pielgrzymkę do Chorwacji i Bośni i Hercegowiny (Medziugorie) w dniach 8-16 sierpnia organizowało biuro pielgrzymkowe z Rymanowa Zdroju.
Pątnicy wyruszyli w sobotę, 8 sierpnia o godzinie 16 ze Strzyżowa, zabierając po drodze uczestników z Krosna i Miejsca Piastowego. W trakcie tygodniowego pobytu pielgrzymi odwiedzili m.in. chorwackie „Lourdes” w Veprić, Makarską, Mostar, Dubrownik oraz uczestniczyli w nabożeństwach i drodze krzyżowej na Górę Kriżewac w Medziugorie.
Do tragedii doszło w trakcie powrotu do domu. W sobotę (15 sierpnia), po porannej mszy i śniadaniu, grupa wyruszyła w drogę powrotną do Polski, zatrzymując się jeszcze na spacer po Sarajewie. Zgodnie z planem biura podróży, autokar miał dotrzeć do kraju w niedzielę rano (16 sierpnia). Niestety, podróż została tragicznie zakończona.
AKTUALIZACJA 3:
Jak informuje przewoźnik, autokar, którym podróżowali pielgrzymi około miesiąc temu przeszedł przegląd, był sprawny.
AKTUALIZACJA: 4 film
Film węgierskich mediów z miejsca zdarzenia:
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy.





