Utrata prawa jazdy na 3 miesiące, mandat w wysokości 1500 zł, 13 punktów karnych oraz widmo postępowania dyscyplinarnego – to konsekwencje, z jakimi musi się zmierzyć mł. insp. Albert Kogut, Zastępca Komendanta Powiatowego Policji w Limanowej. Oficer został zatrzymany za znaczne przekroczenie prędkości przez jasielską grupę SPEED.
Do zdarzenia doszło w ubiegłym miesiącu na drodze wojewódzkiej nr 993. Sprawę jako pierwsza nagłośniła „Gazeta Wyborcza”, informując o incydencie drogowym z udziałem wysokiej rangi oficera policji. Według wstępnych, medialnych doniesień kierowca miał pędzić ponad 140 km/h, jednak oficjalny komunikat jasielskiej policji precyzuje te dane.
Dokładne okoliczności zatrzymania relacjonuje rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Jaśle. W rozmowie z nami potwierdza interwencję i ujawnia rzeczywisty pomiar prędkości. – 26 kwietnia policjanci z ruchu drogowego z Jasła z grupy SPEED w miejscowości Łysa Góra na drodze wojewódzkiej 993 zatrzymali do kontroli drogowej kierującego BMW. Kierujący na drodze jednojezdniowej, dwukierunkowej, poza obszarem zabudowanym przekroczył dopuszczalną prędkość o ponad 53 km/h. Obowiązywało ograniczenie do 70 km/h, jechał 123 km/h – informuje nas podkomisarz Daniel Lelko.
W trakcie interwencji policjanci od razu zatrzymali mu prawo jazdy na okres 3 miesięcy. Za przekroczenie prędkości początkowo go pouczyli. Komendant policji z Jasła zdecydował później, że to niewystarczająca kara i postanowił nałożyć grzywnę w drodze mandatu karnego. – Zostało wystawione wezwanie do stawiennictwa i za to zostanie ukarany mandatem 1500 zł i 13 punktów karnych – dodaje podkom. D.Lelko.
Surowe sankcje z zakresu prawa o ruchu drogowym to prawdopodobnie nie koniec problemów zastępcy komendanta limanowskiej jednostki. O ostatecznych losach mł. insp. Alberta Koguta zdecyduje szefostwo małopolskiej policji, które ma narzędzia do wyciągnięcia dodatkowych konsekwencji służbowych.
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy.





służbista się trafił. do zwolnienia go, bo zaraz zacznie kablować na swoich
służbista się znalazł. do zwolnienia go, bo zaraz zacznie kablować na swoich
czyli dostał pouczenie A że komendant jaiellski sie o tym dowiedział i wyczuł ewentualne problemy to nałozył mandat oraz punkty Miał szczescie bo juz nagłosniono i teraz nasze elity policyjne bezpieczne I bardzo dobrze że taka kara go spotkała , nie ma sw krów i juz kilka było przypadków że podwładni odbierali swoim szefom prawka ,poza tym wymagana jest transparentnosc .