Spór w jasielskiej Miejskiej Spółce Komunikacyjnej narastał od miesięcy, a jego osią był przede wszystkim nowy regulamin wynagradzania. Negocjacje przeciągały się w czasie, a atmosfera gęstniała. Związkowcy z NSZZ „Solidarność” domagali się m.in. gwarancji wypłacania dodatków za pracę w niedziele i święta oraz obawiali się włączenia 20-procentowego dodatku stażowego do podstawy wynagrodzenia. Ostatecznie strona związkowa usiadła z zarządem do rozmów i podpisano porozumienie. Czy to jednak koniec napiętej sytuacji w jasielskim MKS?
Jak tłumaczy nam prezes zarządu MKS Jasło, Robert Dobosz, brak rozstrzygnięć nie wynikał z niechęci władz spółki do dialogu. Prezes jednoznacznie wskazuje na brak konkretnych i realnych finansowo inicjatyw ze strony załogi. – Od grudnia 2025 roku do dziś, NSZZ Solidarność nie przedstawił pisemnie żadnej propozycji, która mieściłaby się w ustalonym przez organizatora transportu budżecie oraz zawierała aspekty motywacyjne kluczowe dla prawidłowej pracy – zaznacza szef spółki.
Mobbing i zastraszanie? Zarząd zaprzecza
Konflikt wokół pieniędzy szybko przeniósł się na relacje międzyludzkie. W oficjalnych pismach związkowców i w medialnych wypowiedziach pracowników zaczęły pojawiać się ciężkie zarzuty – mówiono o mobbingu, dyskryminacji oraz o psuciu atmosfery. – Do pracodawcy, w zgodzie z właściwymi przepisami, nie wpłynęły żadne formalne zgłoszenia dotyczące działań o charakterze mobbingu, dyskryminacji oraz o „zastraszaniu” i psuciu atmosfery” – przekazał nam prezes R.Dobosz. Dodał, że zarząd spółki po dogłębnej analizie prawnej odniesie się do tych „poważnych oskarżeń”.
Burmistrz Adam Kostrząb zapowiedział wprowadzenie „działań porządkujących komunikację i współpracę wewnętrzną w Spółce”. Jakie konkretnie kroki zostaną podjęte przez Zarząd, aby poprawić relacje na linii pracodawca – pracownik? – Zarząd przygotowuje procedury i dobre praktyki wewnętrznej współpracy w Spółce oraz podejmie szereg działań porządkujących komunikację – zapewnia nas szef jasielskiego MKS.
Radni oskarżają
Do sporu pracowniczego szybko dołączyli lokalni politycy. Radny Krzysztof Czeluśniak publicznie zarzucił spółce niegospodarność, wytykając między innymi przestoje autobusów elektrycznych oraz problemy z infrastrukturą do ładowania. Zarząd MKS nie pozostawia tych oskarżeń bez odpowiedzi. Prezes Dobosz tłumaczy je brakiem wiedzy radnego na temat trwających procedur. – Zarząd Spółki nie może odpowiadać za słowa Pana Krzysztofa Czeluśniaka, który to powinien być świadomy, że wspomniane kwestie nie mają wpływu na merytoryczne i rzeczowe rozliczenie projektu, gdyż ten nie został jeszcze zakończony – ripostuje Robert Dobosz.
Kolejną osią zapalną okazały się inwestycje w administracji. Pojawiły się głosy, że gdy brakowało kilkudziesięciu tysięcy złotych na regulację płac czy pełne „trzynastki” w 2024 roku, spółka inwestowała w remonty biur i klimatyzację. Władze MKS tłumaczą, że prace w przestrzeniach socjalnych były wynikiem zaleceń Państwowej Inspekcji Pracy, a instalacja klimatyzatorów w połączeniu z panelami fotowoltaicznymi to inwestycja obniżająca koszty ogrzewania zimą. – Zatem żaden ze wspomnianych kosztów nie wpłynął na budżet w 2024, w którym rzekomo „zabrakło” pieniędzy. Zarzuty te są (delikatnie mówiąc) manipulacją – kwituje prezes zarządu.
Burmistrz rozgoryczony
Swojego rozgoryczenia medialną eskalacją konfliktu nie krył burmistrz Jasła. Włodarz miasta odniósł się krytycznie do opinii radnych, zaznaczając, że samorząd cały czas monitorował sytuację. Miasto analizuje koszty i pracuje nad systemem płacowym, który musi odpowiadać realnym możliwościom budżetowym MKS-u.
Zakończenie sporu to z pewnością ulga dla mieszkańców, dla których widmo strajku oznaczało potencjalne problemy z dotarciem do pracy czy szkoły. Spółka funkcjonuje stabilnie, a komunikacja działa bez zakłóceń. Jednak przed zarządem i stroną związkową wciąż pozostaje ważne zadanie – wypracowanie ostatecznego kształtu nowego regulaminu wynagradzania, który zapewni pracownikom przewidywalność, a spółce bezpieczeństwo finansowe.
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy.




