W nocy z 5 na 6 sierpnia 1943 r. żołnierze Armii Krajowej przeprowadzili spektakularną akcję odbicia więźniów z jasielskiego więzienia – jednej z największych i najlepiej strzeżonych placówek tego typu w Generalnym Gubernatorstwie. Operacja, której nadano kryptonim „Pensjonat”, miała na celu ratunek m.in. mjr. Jana Ptaka „Janka” i kpt. Juliana Müllera „Mierzanowskiego”, brutalnie przesłuchiwanych przez Gestapo.
Dowódcą akcji był ppor. Zenon Sobota „Korczak”, a w działaniach wzięli udział m.in. Zbigniew Zawiła „Żbik”, Zbigniew Cerkowniak „Boruta” i Stanisław Kostka „Dąbrowa”. Ogromną rolę odegrali także miejscowi działacze ruchu oporu – rodzina Madejewskich, strażnik Jan Wawszczak oraz agent AK Józef Okwieka „Trójka”.
Uwolniono około 70 więźniów
Dzięki starannym przygotowaniom udało się sforsować bramę więzienia i uwolnić około 70 więźniów politycznych. Niestety, nie zdołano odbić mjr. „Ptaka”, który w czasie akcji przebywał w siedzibie Gestapo. Mimo to „Pensjonat” uznawany jest za jedną z najbardziej udanych akcji AK w regionie i w całej okupowanej Polsce. Jej echa dotarły nawet do aliantów. W 2003 r. uczestników akcji uhonorowano tytułami Honorowego Obywatela Miasta Jasła.

Wiesław Hap podczas wtorkowych uroczystości rocznicowych wspominał rozmowę ze Stanisławem Kostką pseudonim „Dąbrowa”. – Czy warto było? Czy drugi raz by powtórzył tę akcję? Powiedział, że tak. To zdanie podzielali inni żołnierze i ludzie, którzy żyli w tamtych czasach – wspominał W.Hap. Dodał, że w miejscu pomnika Armii Krajowej w Jaśle przy ul. Staszica podczas okupacji była brama do więzienia, przez którą uczestnicy akcji dostali się do środka i wyprowadzali uwolnionych.


„To opowieść, która wydarzyła się naprawdę”
Podczas wydarzenia głos zabrał też gospodarz miasta. – Akcja „Pensjonat” to nie film, ani legenda, czy podręcznikowy przypis. To nasza jasielska opowieść o odwadze, która wydarzyła się naprawdę i choć od tamtej nocy minęło 82 lata, ona nadal daje nam coś bardzo ważnego. Poczucie, że Jasło ma bohaterów, że Jasło ma historię, która zasługuje, by o niej mówić – mówił Adam Kostrząb, burmistrz Jasła.


Ceremonię uświetnili muzycy z Miejskiej Orkiestry Dętej oraz Karolina Polak, która zaśpiewała hymn Jasielskiego Marszu Wolności. Po zakończeniu ceremonii o godz. 20.30, uczestnicy wzięli udział w XIII Jasielskim Marszu Wolności im. Pułkownika Stanisława Dąbrowy-Kostki – jednego z dowódców akcji. Marsz miał charakter symboliczny i prowadził do Żółkowa, gdzie na placu obok kościoła pw. Św. Faustyny odbyło się harcerskie ognisko. Wieczorne spotkanie przy ogniu było okazją do wspólnych rozmów, śpiewu i refleksji nad wartością wolności i pamięci historycznej.
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy.
































