Radni Gminy Nowy Żmigród zdecydowali, że z końcem sierpnia przestaje istnieć Szkoła Podstawowa w Desznicy. W placówce były klasy 1-3 oraz oddział przedszkolny, gdzie obecnie jest zaledwie siedmioro dzieci. – Demografia, która nas zabija dotyczy całej gminy. Od roku 2018 drastycznie zmniejsza się liczba urodzeń. W 2018 r. na świat w gminie przyszło 104 dzieci, a w roku 2023 zaledwie 47 – wylicza Grzegorz Bara, wójt gminy Nowy Żmigród.
Wójt wylicza, że tylko na terenie Desznicy w dwóch minionych latach nie urodziło się żadne dziecko. Od 1 września w placówce nie będzie ani uczniów, ani przedszkolaków. Dotychczas w placówce było 7 dzieci. Koszt funkcjonowania w ubiegłym roku pochłonął ponad 380 tys. zł, z czego z budżetu gminy 320 tys. zł.
– Bezwzględnym warunkiem funkcjonowania szkoły są uczniowie, a w szkole podstawowej w Desznicy od 1 września 2025 po prostu ich nie będzie – podkreśla gospodarz gminy. Uczniowie ze zlikwidowanej placówki będą mieć zapewniony dojazd do szkoły w Kątach oraz przedszkola w Nowym Żmigrodzie. Pracownicy szkoły z Desznicy trafią do innych placówek, nikt nie straci pracy.
Życie zweryfikowało
Radny, a jednocześnie pracownik likwidowanej szkoły Adam Harowicz myślał, że nigdy do takiej sytuacji nie dojdzie. – Jednak życie zweryfikowało moje myślenie – ubolewa. Budowa szkoły w Desznicy ruszyła w 1996 r. Pierwsze pieniądze uzyskano z likwidacji kółka rolniczego, którego członkowie zamiast podzielić je między sobą, przeznaczyli na koncepcję tej szkoły. – Były to lata kończące XX wiek, gdzie czyny społeczne nie były już tak popularne, ale mieszkańcy chętnie pracowali na rzecz nowo powstałej szkoły – wspomina historię radny Harowicz.
Krótka historia szkoły
Placówka edukacyjna w Desznicy zaczęła funkcjonować w 2000 roku. Nauka odbywała się w siedmiu klasach, plus sala ćwiczeń. W kolejnych latach nastąpił niż demograficzny który odbił się na szkole. Skończyło się to reorganizacją w 2020 r. i zredukowaniem placówki do klas 1-3 oraz nauczania przedszkolnego.
Niektórzy rodzice poprzenosili swoje dzieci do szkół w Kątach i Nowego Żmigrodu. Od września 2024 roku pozostał tylko oddział przedszkolny liczący siedmioro dzieci. W tym roku do przedszkoli idzie troje dzieci z Desznicy i rodzice zapisali ich do Nowego Żmigrodu i Kątów.
Radny Harowicz podkreśla, że trudno szukać argumentów na obronę szkoły. – To rodzice z Desznicy, którzy przenieśli dzieci do innych placówek przyczynili się do likwidacji tej szkoły – zaznacza radny z Desznicy. – Dobrnęliśmy do ściany i dalszej drogi już nie ma. Nie ma już nawet jednego dziecka, które można by było tam uczyć, dlatego musimy się zachować rozsądnie, musimy też patrzeć na finanse – zaznacza radny Piotr Kudłaty.
Nie ma się co dziwić rodzicom
Wiceprzewodniczący rady Grzegorz Munia zaznaczył, że dzieci, które wychowują się w większych grupach mają lepszy rozwój, kontakt z rówieśnikami. – Co prowadzi do uspołecznienia i do lepszego rozwoju zarówno fizycznego jak i psychofizycznego tych dzieciaków. Nie ma się też co dziwić tym rodzicom, którzy dążą do jak najlepszych warunków dla swoich dzieciaków – mówi radny G.Munia.
Trudne lata dla szkół w gminie
Likwidacja szkół wymuszona drastycznym spadkiem urodzeń powoduje, że samorządowcy często stoją przed ścianą. Wystarczy podać przykład, że w największej gminnej szkole, w Nowym Żmigrodzie jeszcze w czasie gimnazjum funkcjonowały cztery oddziały, obecnie ciężko uzbierać uczniów do dwóch klas. Wójt Grzegorz Bara wspomina, że w latach poprzednich w naborze do gminnego przedszkola w Żmigrodzie tworzono listy rezerwowe. Chętnych było sporo. Teraz przyjęto wszystkich. Gospodarz gminy ubolewa, że rodzice zapisują dzieci do prywatnych przedszkoli, a gmina musi do tego dopłacać. – Trzeba się dostosować warunkami tak, żeby spełniać oczekiwania rodziców – zaznacza wójt Nowego Żmigrodu.
W czasie głosowania 14 radnych podniosło rękę za likwidacją szkoły w Desznicy. Radny Adam Harowicz jako pracownik nie mógł brać udziału w głosowaniu. Teraz wójt wystąpi do Podkarpackiego Kuratora Oświaty w Rzeszowie o wydanie opinii w sprawie likwidacji Szkoły Podstawowej w Desznicy. Budynek szkoły nie pozostaje pusty. W obiekcie funkcjonuje placówka wsparcia dziennego, do której uczęszcza 15 dzieci

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy.





