Odszedł Ryszard Mastej – człowiek, który przez kilkanaście lat stał na czele Straży Miejskiej w Jaśle. Objął stanowisko komendanta jasielskiej straży miejskiej w 2002 roku. Był też prefektem Straży Miejskiej Województwa Podkarpackiego. Reprezentował również podkarpackich strażników w zarządzie Krajowej Rady Komendantów Straży Miejskich i Gminnych. Miał 73 lata.
Ryszard Mastej był zwolennikiem tego, by straż miejska była „służbą dla ludzi”. To pod jego rządami wprowadzono funkcję strażników osiedlowych, którzy na co dzień współpracowali z mieszkańcami i wsłuchiwali się w ich problemy. Był komendantem, który często powtarzał, że strażnik ma nie tylko karać, ale przede wszystkim pomagać i zapobiegać.
Jego praca nie była wolna od trudnych momentów. W czasie jego kadencji pojawiły się kontrowersje wokół stosowania fotoradarów i toczyły się dyskusje o roli straży miejskiej w Jaśle. Mastej stawał w obronie działań swoich funkcjonariuszy, podkreślając, że celem ich pracy jest bezpieczeństwo, a nie statystyki.
W 2016 roku został odwołany ze stanowiska, a sprawa jego zwolnienia trafiła do sądu pracy. Ci, którzy znali Ryszarda Masteja, wspominają go jako człowieka zasadniczego, wymagającego – ale przede wszystkim sprawiedliwego. Cenił rzetelną pracę, miał szacunek do munduru i misji służby publicznej. Był komendantem, ale też sąsiadem, przyjacielem, członkiem społeczności Jasła, dla której pracował.
Lubił piłkę nożną, pływanie, poezję Cypriana Kamila Norwida i prozę Waldemara Łysiaka. O szczegółach pogrzebu poinformujemy w poniedziałek.
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy.





