– Podobnie jak w przypadku zbrodni katyńskiej nie znamy jego przyczyn i dokładnego przebiegu. Nigdy nie wyjaśniono Polakom, w jakich okolicznościach zginął ich prezydent, przedstawiciele elit i rodzin pomordowanych w katyńskim lesie – mówił Adam Pawluś, starosta jasielski w trakcie uroczystości rocznicowych. 10 kwietnia przypada 15 rocznica katastrofy smoleńskiej i 85. zbrodni katayńskiej.
W Jaśle obchody rozpoczęły się poranną modlitwą przy grobie śp. Stanisława Zająca. Następnie o godz. 9 pod pomnikiem Golgoty Wschodu upamiętniono poległym w Katyniu i pod Smoleńskiej. Nie obyło się też bez przemówień. Gospodarz powiatu jasielskiego nie krył gorzkich słów w kierunku władz Rosji. – Uporczywe odmawianie oddawania wraku samolotu przez władze rosyjskie, celowe zamazywanie prawdy, podawanie nieprawdziwych i racjonalnych wręcz sformułowań i niszczenie dowodów to kłody rzucane w drodze do prawdy, które musimy pokonać by do niej dotrzeć – wyliczał starosta Pawluś.

Dodawał, że ubolewa nad faktem, że ściga się czasem tych, którzy badali przyczyny tragedii pod Smoleńskiej. – Którzy mają dowody na jej zbrodniczy charakter i nieustannie dążą do wyjaśnienia wszystkich jej okoliczności Przygotowanie profesjonalnego pełnego raportu i zaprezentowanie jego wyników światu pozwoliłoby rzucić światło na zbrodnicze działania rosyjskich służb, które od tamtej pory coraz śmielej realizują swoje brutalne plany – nie krył Adam Pawluś.

I dodał, że „naszym moralnym obowiązkiem jest sprzeciwianie się złu oraz troska o ofiary tych zbrodni.” Prawda stanowi klucz do zapewnienia Polsce bezpieczeństwa i suwerenności oraz do odzyskania należnego miejsca na świecie i w Europie. – Zbrodnia katyńska i ta, która wydarzyła się nad Smoleńskiem, to dwa wydarzenia stanowiące symbol tragicznych kart polskiej historii – zakończył starosta jasielski.
Po przemówieniach omówiono jedną część różańca oraz złożono kwiaty pod Krzyżem Katyńskim.
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy.

















































