Ania Wyszkoni, ceniona polska wokalistka – zarówno z zespołu Łzy, jak i solowo – od lat wywołuje emocje nie tylko repertuarem, ale także symbolicznymi gestami scenicznymi. Podczas koncertu plenerowego z okazji Dożynek Powiatu Jasielskiego na scenie w Nienaszowie pojawiła się z tęczową flagą, wyraźnym gestem solidarności z osobami LGBT+.
To stały i świadomy element jej występów, zwłaszcza w mniejszych miastach i miejscowościach. Dziennikarz Maksymilian Kluziewicz na swoim instagramie po jednym z takich koncertów napisał:„…postawienie na taki ruch… grając w malutkich miejscowościach, pewnie często przed homofobiczną publicznością, jest naprawdę symboliczny i ma wielką moc! Wiem, że Ania nie robi tego dla poklasku…”
Nie zawsze takie działanie artystki przechodzi bez echa. Sama piosenkarkach – jak podaje serwis Onet – przetoczyła historię jak po jednym z plenerowych koncertów dyrektorka domu kultury – odpowiedzialna za organizację wydarzenia – niemal straciła stanowisko za to, że dopuściła do występu z tęczową flagą. Wyszkoni napisała: „Szefowa kultury miała stracić stanowisko za to, że ‘dopuściła’ do mojego koncertu. Ostatecznie tak się nie stało, bo władze okazały się jednak tolerancyjne i otwarte… A ja będę robić swoje do końca świata”
Serwis ototorun.pl relacjonował, że gest Wyszkoni podczas tegorocznego koncertu w Chełmży spotkał się z uznaniem publiczności i gratulacjami od burmistrza. Jednakże do urzędu miasta wpłynęła skarga, w której zarzucano artystce promowanie stylów życia sprzecznych z „powszechnie uznawanymi normami” oraz niewłaściwy strój sceniczny. – Złożył ją Andrzej Kłosowski, lider toruńskich struktur Konfederacji Korony Polskiej Grzegorza Brauna – relacjonuje reporter serwisu ototorun.pl.
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy.





🤡
Za nasze pieniądze .
Ceniona ? Przez kogo ?