1 września w mediach społecznościowych wybuchła afera. Dziennikarz Telewizji Republika, Janusz Życzkowski, opublikował na platformie X zdjęcie mężczyzny w krótkich spodniach. Na fotografii widać, jak kładzie wieniec z szarfą „Rządu Federalnego Niemiec” przy Miejscu Pamięci dla Polski 1939–1945 w Berlinie. Życzkowski opatrzył wpis ironicznym komentarzem: „Uroczyste złożenie kwiatów przy kamieniu w Berlinie”.
Materiał szybko podchwyciły media i politycy. Telewizja Republika wyemitowała program z paskiem „Niemcy obrażają polskie ofiary II wojny światowej”. Europoseł PiS Bogdan Rzońca wyraził oburzenie w sieci publikując zdjęcie wrzucone do sieci przez dziennikarza Republiki.
Jak ustalił Demagog.org.pl, zdjęcie pokazuje prawdziwy moment, ale w fałszywym kontekście. Oficjalne uroczystości rozpoczęły się dopiero o 16:00, a fotografia Życzkowskiego powstała około 13:00.

Rzeczniczka niemieckiego pełnomocnika ds. kultury wyjaśniła, że widoczny na zdjęciu mężczyzna to pracownik kwiaciarni, który przywiózł wieniec i przygotował go do uroczystości. Na oficjalnych zdjęciach widać już wieniec ustawiony na stojaku i poprawiane szarfy.
Dyskusja w sieci objęła też wygląd samego miejsca pamięci. Krzysztof Stanowski skrytykował kamień upamiętniający polskie ofiary wojny, nazywając go „przypadkowym głazem”. Jak przypomina Demagog.org.pl, obecna forma ma charakter tymczasowy. W przyszłości w tym miejscu powstanie pomnik oraz Dom Polsko-Niemiecki, co zapisano w umowie koalicyjnej rządu Niemiec.
Zdjęcie w krótkich spodniach stało się paliwem dla fałszywej narracji. Dzięki ustaleniom Demagog.org.pl wiemy, że to nie był niemiecki urzędnik, lecz dostawca kwiatów. Przypadek ten pokazuje, jak łatwo w sieci wzniecić niepotrzebny skandal.
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy.





Z igły można zrobić widły
Zanim komentarz zrobisz 2x się zastanowisz
Rzońca to wybitny manipulant pisowski!!!
Nie wierzę ani jednym,ani drugim.