W czwartek przed Sądem Okręgowym w Krośnie po raz kolejny odbyła się rozprawa w procesie dwójki młodych rodziców z gminy Tarnowiec. Prokuratura oskarżyła Magdalenę K. i Artura K. o maltretowanie swojej córki, czteromiesięcznej Nadii. Rodzicom grozi nawet 10 lat więzieni. Dziecko było w śpiączce. O życie Nadii walczyli lekarze z Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego nr 2 w Rzeszowie, a następnie Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego na krakowskim Prokocimiu.
Przypomnijmy. W październiku 2023 roku czteromiesięczna wówczas Nadia trafiła do szpitala w Rzeszowie z poważnymi obrażeniami, w tym złamaniami kończyn i urazem głowy. Lekarze musieli operować dziewczynkę i wprowadzić ją w stan śpiączki farmakologicznej. Życie dziewczynki było zagrożone. Medycy stwierdzili u niej zespół dziecka maltretowanego, co wskazuje na długotrwałe znęcanie się nad nią. Lekarze zawiadomili policję.

Rodzice od 16 miesięcy w areszcie
Matka została zatrzyma w szpitalu, natomiast ojciec w miejscowości swojego zamieszkania. Sąd, na wniosek prokuratury, aresztował obydwoje na trzy miesiące. Od 21 października 2023 r. rodzice przebywają w areszcie. 22-letnia Magdalena K. i 27-letni Artur K. usłyszeli zarzut znęcania się nad „osobą nieporadną z uwagi na wiek” ze szczególnym okrucieństwem i spowodowania u dziewczynki obrażeń ciała stanowiących chorobę realnie zagrażającą życiu. Za te przestępstwa grozi im kara pozbawienia wolności od roku do 10 lat. Rodzice złożyli wyjaśnienia, których treści śledczy nie ujawniali ze względu na dobro postępowania.
Dziewczynka jest w rodzinie zastępczej
Sąd ograniczył władzę rodzicielską obojgu rodzicom, a po wyjściu ze szpitala umieścił Nadię w rodzinie zastępczej. Matka dziewczynki wnioskowała o powierzenie opieki nad córką dziadkom, jednak Sąd Rejonowy w Jaśle nie wyraził na to zgody. Jasielska prokuratura również stała na stanowisku, że Nadia nie powinna trafić do dziadków. Dlaczego? Śledczy tłumaczyli, że dziadkowie Nadii powinni zauważyć, co się stało z dzieckiem. Magdalena K. tydzień przed przyjazdem do szpitala z dzieckiem przebywała w domu u swoich rodziców.

Wyrok za kilka tygodni
Prokuratura skierowała akt oskarżenia w tej sprawie do Sądu Rejonowego w Jaśle pod koniec lutego ubiegłego roku. Proces toczy się przed Sądem Okręgowym w Krośnie. Sędzia – z uwagi na dobro małoletniego – wyłączył jawność rozprawy. Nie możemy zatem przytoczyć tego, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami sali rozpraw. Wiadomo, że za kilka tygodni sąd wyznaczył rozprawę na której przesłucha ostatnich świadków, a następnie wyda wyrok.
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy.





Bzdury pisze cię jak tak można kogoś oczerniać